Stanowisko Krajowej Rady P Z D 24.07.2013 r. w sprawie przenoszenia praw do działki Drukuj
Obywatelski projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych w art. 45 normował kwestię przenoszenia praw do działki. Proponowano w nim, aby przenoszenie praw i obowiązków wynikających z poszczególnych umów było uzależnione od zatwierdzenia przez stowarzyszenie ogrodowe.  Stowarzyszenie ogrodowe miałoby dwa miesiące na podjęcie decyzji w tym względzie. Jeżeli w tym czasie nie podjęłoby żadnej decyzji, wówczas umowa o przeniesienie praw do działki uważana byłaby za zaakceptowaną. Stowarzyszenie ogrodowe mogłoby odmówić zatwierdzenia takiej umowy, uzasadniając swą decyzję tylko ważnymi powodami. Odmowa ta mogłaby być zaskarżona do sądu, którego orzeczenie o bezpodstawności odmowy zastępowałoby zatwierdzenie przeniesienia praw do działki.
 Tak zaproponowane rozwiązanie wynikało z konieczności kontroli tego obrotu, aby zapewnić prawidłowość funkcjonowania ogrodu. Niestety nie uzyskało ono poparcia wśród posłów Platformy Obywatelskiej, chociaż ma ono wieloletnią tradycję i do tej pory funkcjonowało bez zarzutów. Podczas prac Podkomisji 
posłowie PO zgłosili poprawkę, aby przeniesienie praw i obowiązków wynikających z prawa do działki następowało na podstawie umowy w formie pisemnej, lecz bez obowiązku występowania działkowca o zgodę stowarzyszenia prowadzącego ogród.
Skutki takiego rozwiązania będą katastrofalne dla ogrodów działkowych. Brak kontroli stowarzyszeń ogrodowych nad tym, komu jest powierzana działka 
w ROD spowoduje niczym nieograniczony obrót działkami. Działki będą przejmowane przez osoby, które niekonieczne będą zainteresowane korzystaniem z nich zgodnie z przeznaczeniem. Na terenach ROD powstaną osiedla mieszkaniowe, centra handlowe oraz przedsiębiorstwa niemające nic wspólnego z ogrodnictwem działkowym. Bez nadzoru stowarzyszenia ogrodowego każdy będzie na działce mógł robić to, co chce.
 
Kolejnym skutkiem poprawki PO będzie przejmowanie działek przez osoby bogate kosztem biednych, emerytów i rencistów, a także rodzin 
z dziećmi, które miesiącami oczekują na działki. Wraz z ograniczeniem wpływu stowarzyszenia ogrodowego na wybór nowego działkowca dyktat przejmie cena i mechanizmy wolnego rynku. Działki nie będą dla najbardziej potrzebujących, lecz dla najbogatszych, którzy zapłacą za nie najwyższą cenę. Działki w ROD stracą również swoją funkcję, którą jest zaspokajanie potrzeb socjalnych i staną się dobrem luksusowym, masowo skupowanym przez majętną część społeczeństwa dla różnych celów. Działki trafią w ręce biznesu, a ruch działkowy zostanie skomercjalizowany.
 
Innym problemem będzie to, że działki przestaną służyć członkom społeczności lokalnych. Bez nadzoru stowarzyszenia ogrodowego, działki będą mogły być przejmowane przez osoby spoza danej miejscowości. W szczególności problem ten będzie dotyczył ogrodów położonych w bardzo atrakcyjnych miejscowościach, zwłaszcza turystycznych. Przykładowo, mieszkańcy Pomorza i Mazur mogą nie mieć praktycznie żadnych szans użytkować działki w ROD 
w swoich miejscowościach, gdyż ich cenę przebiją osoby z innych regionów kraju dysponujące większą sumą pieniędzy. Może to również wywołać konflikty 
z samorządami, które będą niezadowolone, że ich tereny służą osobom niebędącym ich mieszkańcami. Jak w tej sytuacji, mają się również obronić zwolnienia z podatków i opłat dla działkowców?
 
Nie będzie żadnych realnych mechanizmów zapobiegających komasacji działek. W jednym ROD kilka lub kilkanaście działek będzie mogło być w ręku jednej osoby bądź instytucji, która z czasem może dążyć do wyłączenia tego terenu 
z ogrodu działkowego. To rodzi wątpliwość, komu tak naprawdę służy 
ta propozycja. Czy faktycznie posłom PO zależy na istnieniu ROD, czy może chcą „tylnymi drzwiami” doprowadzić do likwidacji ogrodów?
 
Brak kontroli stowarzyszenia ogrodowego nad obrotem działkami z pewnością spowoduje chaos i anarchię w ROD. Stowarzyszenia ogrodowe będą miały problem z zarządzaniem ogrodem, jeżeli nie będą miały wiedzy, kto jest aktualnym użytkownikiem działki. Anonimowość działkowców utrudni kontakt, jak również egzekwowanie opłat np. za media i prawidłowego zagospodarowania działek. Stowarzyszenie ogrodowe będzie miało również utrudnioną współpracę z organami publicznymi. W jaki sposób stowarzyszenie miałoby zawiadomić nadzór budowlany o ponadnormatywnej altanie, nie znając danych osobowych działkowca łamiącego prawo? Nie będzie również wiedziało komu ma zwrócić uwagę, że zagospodarował działkę niezgodnie z regulaminem ogrodu. To może powodować konflikty społeczne i negatywne nastroje wśród pozostałych działkowców, niezadowolonych z naruszeń tych przepisów. 
W takiej sytuacji, nikt we władzach stowarzyszenia ogrodowego nie będzie chciał ponosić odpowiedzialności za zarządzanie i zagospodarowanie ogrodu.
 
Reasumując, poprawka PO wprowadzona do obywatelskiego projektu ustawy 
o ROD stanowi totalne zaprzeczenie dotychczasowej praktyki mającej miejsce w ogrodach. Wyłączenie zgody stowarzyszenia ogrodowego na przeniesienie praw do działki na nową osobę stanowi lekceważenie woli prawie miliona działkowców, którzy podpisali się pod projektem obywatelskim. Brak jakiegokolwiek nadzoru nad obrotem działkami wywoła wiele negatywnych skutków, a w konsekwencji może doprowadzić do upadku ruchu ogrodnictwa działkowego w Polsce. Działki w ROD będą przejmowane przez gminy 
i sprzedawane na cele deweloperskie i komercyjne oraz staną się łakomym kąskiem dla tych, którzy będą chcieli na nich zamieszkać lub prowadzić działalność gospodarczą.
 
Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców z uwagi na powyższe negatywne skutki dla działkowców i ogrodów działkowych apeluje do Sejmu RP o usunięcie zmiany zaproponowanej przez posłów PO do obywatelskiego projektu ustawy o ROD, która uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę nad obrotem działkami. Ogrody działkowe są ostatnim miejscem, w których zasady wolnego rynku i dyktat pieniądza mogą sprawdzić się w praktyce.
 
           KRAJOWA RADA
POLSKIEGO ZWIĄZKU DZIAŁKOWCÓWS